Elo wszystkim z tej strony Ola, a dzisiaj przychodzę z notką "My room organization - organizacja mojego pokoju" Znajdziecie tu dzisiaj parę przydatnych tricków jak dobrze i łatwo zorganizować swój pokój, a co za tym idzie - ułatwić nieco nasze życie.
Każdy chyba lubi mieć ład i porządek, lecz nie oszukujmy się - nie każdemu się to udaje dlatego przedstawię wam parę pomysłów jak można dobrze i ładnie zorganizować nasz pokój zaczynajmy:
Organizacja biurka:
Nie wiem jak wy, ale ja przy zabałaganionym biurku nie umiem pracować. Porządek wokół nas sprzyja koncentracji dlatego warto znaleźć sposób aby "ogarnąć" wszystkie gadżety i nieco uporządkować miejsce pracy. Mowa tu oczywiście o organizerach.
Jeśli już mowa o biurku to przyda się też tablica korkowa lub magnetyczna gdzie będziemy mogli zawiesić daty sprawdzianów, numery telefonów, zdjęcia i inne potrzebne rzeczy.
Organizacjamagazynów/gazet
Czy wy też macie tak, że gazety walają się po całym domu? Jest to niezmiernie denerwujące dlatego warto coś z tym zrobić.
Organizacja szafy:
Jest to (przynajmniej u mnie) największy problem zwłaszcza z skarpetkami. Chyba każdy z nas zna historię gdy mamy pełno skarpetek, ale...żadnej do pary. Warto wtedy zastosować przegródki. Są one naprawdę pożyteczne i dobrze spełniają swoją rolę.
Organizacja kabli:
Poplątane kable? Brzmi znajomo, prawda? Tak samo jest gdy chcemy podłączyć do gniazdka ładowarkę, wszystkie gniazdka są zajęte wystarczy odłączyć na chwile radio, ale...który to kabel? Niżej znajdziecie zdjęcia, które pokażą wam jak skutecznie, samodzielnie i co najważniejsze - łatwo rozwiązać ten problem.
To by było na tyle, wiem, że większość z tricków niektórzy znają, ale może przyda się małe przypomnienie, a tym co nie znali mam nadzieje, że pomoże to "ogarnąć" ich pokój ;)
Hejka kochani, z tej strony Ola. Przybywam dziś do was z postem o fotografii, na końcu znajdziecie jeszcze mały konkurs dotyczący tej dziedziny. Zacznijmy może od małego wytłumaczenia czym tak właściwie jest fotografia pomoże nam w tym zacna ciocia Wikipedia. Fotografia- zbiór wielu różnych technik, których celem jest zarejestrowanie trwałego, pojedynczego obrazu za pomocą światła.
No właśnie. Teraz powiem czym jest fotografia MOIM zdaniem. Jak dla mnie fotografia zatrzymuje chwilę, potrafi ją zachować na stałe. Sprawia, że nawet zwykły kwiatek jest cudem natury i niesamowitym dziełem. Jeśli ktoś bardzo lubi robić zdjęcia, jest to jego pasją może zostać on fotografem, czyli jak nietrudno się domyślić osobą która zawodowo robi zdjęcia.
Jeśli chodzi o sprzęt to moim zdaniem najlepsza jest lustrzanka, którą bardzo chciałabym mieć. Postanowiłam zakupić ją jednak dopiero wtedy gdy bardziej się rozwinę, ponieważ nie należy ona do najtańszych (od 1000 do 2000 zł)
Robieniu dobrych zdjęć może też służyć telefon z dobrym aparatem. Chciałam jeszcze napomnieć, że fotografować można praktycznie wszystko, od ludzi zaczynając a na rzeczach kończąc.
Teraz pokaże wam jeszcze parę inspirujących fotografii z internetu i parę własnoręcznie wykonanych, ale uwaga - nie jestem mistrzem w tej dziedzinie a jedynie amatorem, który lubi sobie od czasu do czasu pstryknąć jakąś fotkę kwiatu czy czemuś innemu. Każde zdjęcie postaram się opisać w jak najbardziej ciekawy sposób.
Zdjęcia z internetu:
Pierwsza fotka może i nie jest bardzo ładna i niektórym może nie przypaść do gustu, ale dla mnie jest mega inspirująca. Droga, która prowadzi nie wiadomo gdzie, przy takim ładnym ujęciu. Aż chciałoby się położyć na tej drodze i myśleć o tym wszystkim o czym przy naszym zapracowanym życiu nie mamy czasu myśleć. Nie wiem jak wam, ale mnie zdjęcia dróg zawsze wprawiają w zachwyt.
Ojeju,jak ja lubię taki nastrój. Zdjęcia wieczoru, lub ranka gdy jest jeszcze ciemnawo zawsze mi się podobały. Są takie...magiczne? Tak, właśnie. Wywołują zachwyt. Ja wręcz zakochałam się w tym zdjęciu. To niebo tworzy niepowtarzalną mozaikę z chmur czym jeszcze bardziej upiększa ową fotografię. Powiecie, że nie ma się co zachwycać jakimś starym drzewem, ale spójrzcie tylko jak to wszystko ładnie się komponuje, nie chcielibyście tam być?
Mmm, zachód słońca na plaży. Wow, to jest chyba ten rodzaj zdjęć, który podoba się ludziom najbardziej. Większość uważa, że jest bardzo romantyczny i bądź co bądź mają racje. Jest to idealny moment i miejsce dla zakochanych.
Teraz coś takiego bardziej słonecznego (?) Jest to zdjęcie kwiatów. No co ty nie powiesz. Niestety nie wiem jakich, ponieważ nie znam się na tym *xd* Widać tutaj ładne wyostrzenie pierwszego planu i rozmazanie drugiego, powiem wam, że uwielbiam taki styl i jest on moim ulubionym.
Moje zdjęcia:
Yhy, tak, jest to zdjęcie drzewa. Jak widzicie zastosowałam tu technikę wyostrzenia pierwszego planu. No, więcej nic nie napiszę.
Jest to zdjęcie starego domu w mojej okolicy. Owy domek urzekł mnie do tego stopnia, że postanowiłam zrobić mu zdjęcie. Myślę, że wyszło całkiem nieźle i uroczo. A wy co o tym sądzicie?
Okej, to by kończyło pierwszą część posta. Chciałam dać jeszcze jedno zdjęcie, ale za nic nie chciało się załadować, więc skończyłam na dwóch. Przejdźmy teraz do konkursu.
Więc tak jak nietrudno się domyśleć konkurs dotyczył będzie fotografii. Wysyłajcie mi zdjęcia czego chcecie, ale najlepiej jakby motywem przewodnim była wiosna. Konkurs trwa od 26.04 do 05.03 Prace należy wysyłać na e-mail: Olszia.Magic.World@gmail.com Zgłaszajcie się w komentarzach. A i jeszcze jedno jak będziecie wysyłać na e-maila to napiszcie przy zdjęciu swoją nazwę blogową, żeby było wiadomo. teraz nagrody: 1 miejsce - vip na tydzień na msp (jeśli nie ma, może wybrać inną nagrodę z tych, które zaproponuję) 2 miejsce - promowanie bloga - tzn. Z boku "zareklamować" kogoś bloga lub bloga na którym pisze (jeśli ktoś nie ma bloga, nie pisze na żadnym, może wybrać inną nagrodę z tych, które zaproponuję) Wszyscy- każdy, kto weźmie udział dostanie logo (pisać jakie/ z kim chcecie i te sprawy)
Wiem, że nagrody nie ogarnięte, ale uwierzcie, że ciężko zrobić nagrody gdy blog ma tematykę różnorodną, i dużo różnych osób wchodzi na niego.
Do zobaczenia!
-Ola
P.S. Zapomniałam. Zdjęcia nie mogą być z internetu, bo czy miałoby to sens? Chciałabym aby był to konkurs kreatywny, a znalezienie zdjęcia w internecie nie jest za bardzo kreatywne. ;)
Hejka z tej strony Ola. Zauważyłam, że ten blog upada, a ponieważ czuję się za niego odpowiedzialna postanowiłam coś z tym zrobić. Jak pewnie zauważyliście odkąd Maja odeszła postów nie ma prawie w ogóle. Pomyślałam, że trzeba coś z tym zrobić. Przed chwilą przeanalizowałam mój plan zajęć i postanowiłam zrobić taki mały grafik.
Poniedziałek - ?
Wtorek - post
Środa - brak posta
Czwartek - ?
Piątek - ?
Sobota - post
Niedziela - ?
Znaki zapytania oznaczają, że post może się pojawić, ale równie dobrze może go nie być. Jeśli chodzi o pomysły na pisanie/ jakieś serie itp. pomyślałam, że mogłabym w sumie zrobić jakiś konkurs, nie wiem, na rysunek, zdjęcie, opowiadanie. Być może ożywiłoby to nie co bloga. Postaram się aby każdy post był ciekawy i abyście mogli znaleźć w nim inspiracje do działania. Od jutra lecę z pisaniem według grafiku. Możecie wyczekiwać jakiegoś konkursu. Na tę jednak chwilę żegnam się z wami i mam nadzieję, że uda mi się dotrzymać grafiku.
Buźki
-Ola
(Post pisany drugi raz. Pytacie dlaczego? Otóż z jakiegoś powodu był on niedokończony, a ja go opublikowałam! Moja nieuwaga... Wybaczcie.)
Z tej strony Cookie.
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam trochę o czymś ekscytującym. Na
wstępie chciałabym dodać, że nie jest to stworzone dla wszystkich.
Tematem, wokół którego będzie się kręcił cały ten post
jest "zwiedzanie". Nie, zwiedzaniem bym tego nie nazwała. Prawidłowym
określeniem jest eksploracja miejska. Pewnie pytacie: "Jaka eksploracja?"
Na początku chciałabym przybliżyć owy termin. (Wikipedia pomogła)
***
Urban exploration (często skracane do urbex lub UE
– eksploracja miejska) – eksploracja zazwyczaj niewidocznych lub
niedostępnych części ludzkiej cywilizacji. Urban exploration jest także
często nazywane infiltracją, jednakże panuje opinia, że infiltracja jest bardziej związana z eksploracją czynnych lub niezamieszkanych miejsc.
Eksploratorzy miejscy próbują dostać się do poniższych miejsc. Z zachowaniem zasady take only pictures, leave only footsteps co oznacza, że eksploratorzy powinni pozostawić miejsce w stanie zastanym.
Musicie
pamiętać, aby nie zabierać rzeczy, które znajdziecie w eksplorowanych
przez Was miejscach. Dlaczego? Otóż czasem zdarzają się przypadki, że
teren jest prywatny, więc kradzież jest niedopuszczalna.
Chcecie pozwiedzać... proszę bardzo, ale pod żadnym pozorem nie wolno kraść. Nie jest to na zasadzie: "Opuszczone, to niczyje."
Wyprawy
na teren opuszczonych budynków są najczęstszym
przykładem urban exploration. Opuszczone miejsca są penetrowane najpierw
przez ludność miejscową, która często dokonuje aktów wandalizmu oraz
nanoszenia graffiti. Eksploratorzy muszą się liczyć z różnymi
zagrożeniami, takimi jak zapadające się dachy i podłogi, stłuczone
szkło, obecność chemikaliów i innych szkodliwych substancji, wrogo
nastawionych mieszkańców tych budynków, a czasem wykrywaczy ruchu.
Niektórzy eksploratorzy w takich miejscach noszą maski i pochłaniacze,
które chronią drogi oddechowe.
Cele eksploracji różnią
się w różnych krajach. Te bardziej popularne to opuszczone parki
rozrywki, elewatory zbożowe, silosy rakietowe, szpitale, szpitale
psychiatryczne i sanatoria.
Większość, o ile nie wszyscy
eksploratorzy nieużytków uważają rozkład opuszczonych budynków za ich
zaletę i wartość estetyczną. Wielu z tych eksploratorów to fotograficy.
Niektóre opuszczone miejsca są mocno chronione przez czujniki ruchu i
służby ochrony. Inne są łatwo dostępne i ich eksploracja nie przedstawia
większego problemu. Nieużytki są także popularne wśród ludzi
interesujących się historią, miejskich archeologów, łowców duchów i
fanów sztuki graffiti.
Uwielbiam programy typu: "Łowcy
duchów", a także historie wielu ciekawych, zapomnianych (opuszczonych)
miast. Jest to bardzo ciekawe zajęcie na nudne popołudnia. Ja jestem
osobą, która lubi poczuć dreszczyk emocji, więc dla mnie eksploracja
jest wręcz idealnym rozwiązaniem. Wiecie, takie hobby. Czy zwiedziłam
jakiekolwiek miejsce?
A opuszczone domy w okolicy się liczą? Jeżeli chodzi o opuszczone domy,
to byłam nie raz. Niestety ja nie posiadam ekipy, więc chodzę sama
(ewentualnie z bratem) w godzinach od 14.00-18.00. Oczywiście pora ta
obowiązywała tylko w wakacje i dni wolne. Nie chodzę sama po ciemku, bo
jest dość spore ryzyko, że z powodu mojej nieuwagi mogę zrobić sobie
krzywdę.
Jeżeli chodzi o moje dalsze plany związane z
eksploracją, to odpowiem Wam, że następny wyjazd zamierzam zorganizować
po egzaminach. Niestety, teraz mam dużo rzeczy na głowie, które
sprawiają, że "rozwijanie" pasji mi nie idzie.
Oczywiście moje wyjazdy są spontaniczne, amatorskie. Robię to, bo lubię. Sprawia mi to frajdę!
Jest
to "sport", który bardzo lubię. Nie przepadam za muzeami, wolę sama się
trochę poszwendać. Ogółem zwiedzanie i penetrowanie (cicho, zboczuski)
takich miejsc w samotności jest trochę nużące, lecz osobiście mam do
dyspozycji swojego brata, który równie chętnie uczestniczy w urbexie.
Powtórzę, że nie należy kraść, a zarazem wchodzić na posesję danego
właściciela tego "opuszczonego" domu (oraz innych obiektów) bez jego
wcześniejszej zgody. Ja, zanim wejdę na dany teren, upewniam się nieco
wcześniej czy owy plac jest czyjąś własnością.
***
Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam trochę bardziej pojęcie eksploracji miejskiej. W dodatku zamierzam zrobić oddzielny post ze zdjęciami "zwiedzonych" przeze mnie miejsc.
Myślę, że post się choć odrobinkę spodobał. ❤
Z tej strony Ola. Dawno nie pisałam, dlatego dzisiaj, mając wolną chwilę zdecydowałam się to zrobić. Zapraszam was na pierwszy post z serii "gadżetomania", jak zapewne się domyślacie serią tą zainspirowałam się od pewnej YT-berki. Będę w niej pokazywała gadżety i pisała czy są potrzebne, czy też nie, oraz oceniała je.
Zacznijmy :)
Na pierwszy ogień pójdzie:
Tak, nakładany palec, który wygląda jak prezerwatywa ;') ma ułatwić nam jedzenie Nutelli bez brudzenia naszych palców. Przyznam, że jest to bardzo kreatywny pomysł, jednak czy jest on, aż tak potrzebny do życia? - Nie sądzę. Jeśli jednak ktoś ma problem z wyjmowaniem łyżeczki i jedzenia przez nią, bądź po prostu późniejszego umycia palców, ten produkt jest idealny dla niego. Oceniam: 3/10
Kolejny gadżet:
Hah, widzimy tutaj dwa papiery toaletowe, jeden z sudoku, drugi bodajże z instrukcją jak zrobić origami. Miałam kiedyś taki papier z sudoku, aż szkoda było go zużyć. :') Myślę, że jest to całkiem fajny i przydatny pomysł. Można zabić czas nie narażając się na wpadnięcie telefonu do toalety. Oczywiście są też inne wzory. Oceniam:
9/10
Następna rzecz:
Oho, jakże Ów gadżet przydałby się w domu. Nie dość, że ta urocza, różowa świnka bardzo się przyda, to jeszcze zdobędzie uznanie wśród odwiedzających nas osób. Kręcony kabel spowoduje, iż nie będzie się plątać. Oceniam:
10/10
Lecimy dalej:
Tym razem jest to coś do samochodu. Są to długie, czarne rzęsy przyczepione do przednich lampek (?) samochodu. Przyznam, że widziałam takowe rzęsy niejednokrotnie podczas jazdy. Prezentują się one uroczo i chyba pasują bardziej do samochodów jasnych, niż ciemnych. Nie jest to jakiś potrzebny gadżet, ale przyznajcie, robi wrażenie. Oceniam:
6/10
Ostatni gadżet na dziś:
Jest to "włącznik/wyłącznik" światła, który obudowany został tu w przeuroczego chłopczyka. B)) #PedofilOla Jest to kreatywne i zabawne. Myślę, że tą postać może zastąpić inna. Oceniam:
9/10
No, to już tyle. Przepraszam, że post wyszedł taki...krótki? Tak, chyba tak. No trudno.
A, i jeszcze jedno! Postaram spiąć dupe pośladki i pisać posty częściej.
Tutaj Marta, Martacz, Burn... Odkąd tu jestem, napisałam tylko post powitalny, dlatego możecie mnie nie kojarzyć oh ah. Dzisiaj zajmę się tematem o kreskówkach, żeby wam pokazać że to..
ZŁO ._.
Tak.
Zacznijmy może od prostego wykresu, który wam uświadomi, dlaczego niektórzy są zboczeni.
I co, uświadomiło?
W tych głupich bajkach teraz wszystko jest takie... no wiecie. Sąsiedzi, Bolek i Lolek, Wilk i zając... to było coś. Łee, niedawno znalazłam w internecie coś takiego:
ŚPIĄCA KRÓLEWNA Facet idzie do lasu Znajduje zwłoki Całuje je
^True
Nie te jpg, upss
Pewnie większość z was chciało być kiedyś takim kopciuszkiem.
zasada trzech zet aaaaaaa, fak, za dużo ff
Także ten. Może morał?
Znowu nie tooo x.x
Świnkę popkę to się kiedyś oglądało... :')
Wspomnienia.
Pluto i tak zawsze był brzydki. D;;
Też się zastanawiam.
To teraz taki Skalmar. Niby zwyczajny gostek.
Ale kto normalny ma nos na pół ciała, cztery nogi i nie ma zada?
Tak, Skalmar nie ma tyłka.
A nosi bluzkę, lel.
#fucklogic
Chociaż i tak już w tych starych bajeczkach były przekazy podprogowe.
Albo Niesamowity Świat Gumballa.
Słodkie, nie?
Chwilę później...
(to ich mama, radzę z nią nie zadzierać :v)
Niby też jest kotem, takim milutkim i wgl, ale patrzcie no.
To teraz mini-ankieta (zagłosujcie, chce zostac waszym prezydentem!!)
Czeys Wam!
Z tej strony Patrycja, Patty... itd. W każdym razie, wymyśliłam nową serię: "TOP pięć rzeczy..." Już tłumaczę o co chodzi; wybieram i opisuję 5 rzeczy... No, nie wiem jak to wytłumaczyć... Może zrozumiecie w trakcie. W każdym razie, dziś zaprezentuję 5 rzeczy, których używam na co dzień!
**********
Nr.1 - Telefon!
Tak, wiem że się tego spodziewaliście :D. Obecnie każde dziecko używa telefonu po 5h dziennie! Ja, gdy jest weekend, najczęściej siedzę i rysuję mangi (Uwielbiam!). Poza tym przeglądam blogi lifestylowe oraz o MSP. A w dzień szkolny? Rano 10min, a wieczorem ok.2-3 godziny.
Nr.2 - Szkicownik oraz przybory do rysowania!
Nie przeżyję bez powyższych przedmiotów dłużej niż godzinę! Kocham rysować, to moje hobby.
Nr.3- Długopis!
Długopis przydaje się wszystkim. Warto mieć go przy sobie. Często trzeba zapisać coś ważnego, np. Numer do kogoś, albo cenę. Ja noszę go w kieszeni.
Nr.4 - Słuchawki do telefonu!
Słuchawki bardzo się przydają, jeśli np. Jedziemy autobusem, i się nam nudzi( możemy słuchać muzyki, nie przeszkadzając) albo chcemy przeprowadzić prywatną rozmowę, i nie chcemy, żeby ktoś ją słyszał. Ja osobiście preferuję mniejsze, nierzucające się w oczy słuchawki.
Nr.5 - Książki!
Czytam książki, kiedy tylko czas mi na to pozwala. Dzięki nim odprężam się i przeżywam przygody razem z bohaterami!
**********
To tyle na dziś! Dzięki za przeczytanie posta!
Z tej strony Wera, Werus jak tam chcecie. Od razu mówię,że nie umiem pisać osobie więc no...
Nazywam się Wera i mam 11 lat. Urodziny obchodzę 29 marca. Uczęszczam do 5 klasy szkoły podstawowej. Jestem średniej wielkości blondynką o dużych niebieskich oczyskach. Interesuje się blogowaniem, rysowaniem, informatyką, grą na ukulele i jazdą na fiszce. Mogłabym jeszcze wymieniać,ale nie chce was zanudzać. Moje przyjaciółki oraz osoby, które żyją na około mnie mówią, że jestem miłą osóbką. Moją historię z blogowaniem zaczęłam ok.rok temu. Więc jakiekolwiek doświadczenie mam. Piszę na blogu o nazwie martkowe-msp.
Teraz zajmiemy się moją nową serią,którą będę prowadziła co tydzień czyli top tygodnia. Dużo osób już takową serię robiła jednak ja też się skusiłam, aby takie coś zrobić. Kategorie, które będą się pojawiały to:
1. top piosenka
2. top jedzenie.
3. top zwierzę
4. top blog(o życiu)
5. top ubranie
6. top film lub serial
Myślę, że tyle punktów wystarczy. Jeżeli chcielibyście jeszcze coś to napiszcie w komentarzu.
A więc zaczynamy!
1. Top Piosenka.
Piosenka, która w tym tygodniu mnie zauroczyła na maksa to 7 days. Wykonał ją Lucas Graham. Pierwszy raz usłyszałam ją na stoku narciarskim gdy jechałam wyciągiem. Potem słyszałam ją dosyć często w radiu i postanowiłam dowiedzieć się jak się nazywa. Po długich poszukiwaniach w końcu znalazłam tytuł tej piosenki. Jest to bardzo spokojna piosenka, której słucham już wieczorem jak chce zasnąć lub się wyluzować. Jeżeli ktoś lubi takie spokojne, melancholijne piosenki to na pewno ta piosenka go zauroczy.
2. Top jedzenie.
Jest to dosyć mało znana potrawa czyli tortilla. Tortilla jest to placek,ale taki nie na słodko. Każdy może go przygotować jak chce. Jednak my najczęściej jemy z: sałatą, pomidorem, cebulą, papryką oraz mięsem pokrojonym w takie ćwiartki. Myślę, że można by było przyrządzić to na słodko jednak raczej nie za dobrze to smakuje. O tym jedzonku dowiedziałam się już bardzo dawno temu, ponieważ jem je od dzieciństwa. Jednak dopiero dzisiaj odważyłam się o tym napisać.
3. Top zwierzę.
Dlaczego wybrałam akurat to zwierzę czyli chomika? Ponieważ sama takiego posiadam. Mój chomik nazywa się puszek i mieszka z nami już rok. Bardzo polubiłam te małe zwierzątka więc zasługują na miano top zwierzęcia.
4. top blog (o życiu)
Jest to blog o nazwie Dziewczyna z XXI wieku. Prowadzącą jest nasza Nat, która pisała na blogu cztery-panny-z-jednej-wanny.blogspot.com.
Starsznie podobają mi się jej posty jednak od 26 stycznia tego roku nic już nie wstawia. Blog jest o tematyce życiowej. Są różne ciekawe poradniki, informacje i wiele, wiele innych super rzeczy. Mam nadzieję, że jej blog nie zostanie usunięty lub zapomniany.
5. Top ubranie
Jest to dżersejowy top z nadrukiem. Nie posiadam takiej bluzki jednak straszliwie mi się spodobała. Myślę nad jej kupnem. Na tym zdjęciu widzicie jak prezentuje się na człowieku. Są różne wersje kolorystyczne jednak ta spodobała mi się najbardziej.
6. Top film lub serial.
Jest to film Alvin i wiewiórki. Powinniście znać te 3 wesolutkie wiewiórki, które wydają swoje koncerty na całym świecie. Film tak jak zawsze był bardzo humorystyczny i ciekawy. Bardzo polecam obejrzeć z całą rodzinką czy to na komputerze czy może w kinie zawsze będziecie mieć z tego frajde.
Mam nadzieję, że mój post wam się spodobał. Wyraźcie swoją szczerą opinię na temat tej oto notki.
Hej, cześć, elo, siema! Tak, to ja. Zaraz moje oczy same się zamkną, ale co tam! (Psst! Rada na przyszłość, jeśli obudzicie się po 6 godzinach spania, w ciągu dnia nie biegajcie na dworze, bo o godzinie 17:00 będziecie się oddawać w ramiona Morfeusza) Dobrze, wczoraj, jak widzieliście był post: Poważne Tematy. Nie będzie to się pojawiało często, bo ja nie umiem być poważna. Jak każdy. (Prawda?) Nieważne. Piszę właśnie, aby zrobić kolejny TAG z mojego maratonu! JEJ!
Na dzisiaj znalazłam TAG o nazwie: 100 pytań, których nikt nie zadaje. TAG ten jest znany, są również wersje z mniejszą ilością pytań. Ja za to zachęcam Was, jak i redaktorów do zrobienia tego i innych TAG'ów! Więc...
ZACZYNAMY!
1. Najlepsza rzecz jaka Ci się przytrafiła w życiu?
Hmmm... W moim życiu przytrafia mi się wiele pięknych i "najlepszych" momentów. Chociażby dzisiejsze zobaczenie wschodu słońca ♥.
2. Śpisz przy zamkniętej czy otwartej szafie?
Przy zamkniętej, mam na niej moje małe 'arcydzieła' i plakat z Igrzysk, może kiedyś wstawię zdjęcie.
3. Czy zabierasz szampony i odżywki z hotelu?
Zacznijmy od tego, że Marta nie była nigdy w hotelu.
4. Czy musisz być cały przykryty kołdrą?
Tak, ale nogi obowiązkowo, jeszcze od pasa w górę bez kołdry da się przeżyć, ale w stópki MUSI być ZAWSZE cieplutko i przyjemnie.
5. Czy kiedykolwiek ukradłeś znak drogowy?
Nie. Co to za pytanie?
6. Czy wycinasz kupony, ale później z nich nie korzystasz?
Nie, nie wycinam kuponów.
7. Czy wolałbyś zostać zaatakowany przez niedźwiedzia czy przez rój pszczół?
Nie, chyba, że liczymy lanie się z moim bratem.
8. Czy lubisz używać karteczek naklejanych?
Tak! Każdy lubi. Prawda?
9. Czy masz piegi?
Nie mam. Pomyślcie jakbym głupio wyglądała? Trądzik i piegi ;-;.
10. Czy zawsze uśmiechasz się do zdjęć?
To zależy. Jeśli to jest zdjęcie grupowe to oczywiście, jeśli to selfie to zależy od okazji.
11. Co wkurza cię co niekoniecznie wkurza innych?
Nie lubię kiedy ktoś ma tony kurzu na meblach. U mnie w domu zawsze sprząta się co tydzień, w soboty i nie miło jest patrzeć, jak ktoś nie dba o swój porządek.
12. Czy kiedykolwiek liczyłeś swoje kroki podczas spaceru?Taak. 13. Czy kiedykolwiek załatwiałeś się w krzakach?Heheh... tak.
14. Czy kiedykolwiek robiłeś grubszą sprawę w krzakach?Nie pamiętam.
15. Czy kiedyś tańczyłeś bez muzyki?
Taak.
16. Czy gryzłeś swoje długopisy/ołówki?
Zawsze to robię, gdy myślę.
17. Z iloma osobami spałeś w tym tygodniu?
Z nikim.
18. Jaki jest rozmiar Twojego łóżka?
Yyy... nie wiem.
19. Piosenka tygodnia.
20. Czy przeszkadzają ci faceci ubierający się na różowo?
Nie, jestem bardzo tolerancyjna. Ja nikomu do szafy się pchać nie będę, bo jeszcze znajdę Narnię.
21. Czy nadal oglądasz bajki?
Tak, zdarza się. Ogólnie bardzo miło wspominam swoje dzieciństwo i czasem za nim tęsknie, bo wtedy wszystko było łatwiejsze.
22. Jaki jest Twój najmniej ulubiony film?
Najmniej ulubiony?! Nie spodziewałam się takiego pytania, ale z gatunków, to chyba nie lubię teleturniejów. (1 z 10 się nie liczy!)
23. Gdzie zakopałbyś znaleziony skarb?
Nie napiszę wam, bo gdybym chciała go ukryć, to wiedzielibyście, gdzie go szukać. :)
24. Co pijesz najczęściej do obiadu?
Nie piję nic do obiadu, dopiero po posiłku. Zazwyczaj jest to sok, czasem herbata.
25. Ulubiony sos do nugetsów?
Nie jadam w McDonaldach.
26. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
Naleśniki! I pasztet z drobiu :3.
27. Jakie filmy możesz oglądać w kółko i nadal kochasz?
No, oczywiście, że całą sagę Harrego Pottera.
28. Ostatnia osoba którą pocałowałeś lub która Ciebie pocałowała?
Mama ♥.
29. Czy byłeś kiedyś w harcerstwie?
Nie.
30. Czy kiedykolwiek pozowałeś nago w magazynie?
Nie?!
31. Kiedy ostatnio pisałeś do kogoś list na papierze?
O jejku... Jeszcze w tamtym roku, ale to było wypracowanie.
32. Czy potrafisz wymienić olej w samochodzie?
Nie.
33. Czy kiedykolwiek dostałeś mandat za przekroczenie prędkości?
Nie, nie mam prawa jazdy.
34. Czy kiedykolwiek zabrakło Ci benzyny?
Nie.
35. Ulubiony rodzaj kanapki?
Kanapka z szynką i keczupem.
36. Co najbardziej lubisz jeść na śniadanie?
Słodka bułeczka z masłem, a do tego kakao. O 7;00 nic innego nie potrafię zjeść.
37. Kiedy chodzisz spać?
Zależy. Bardzo różnie, ale na tygodniu i w niedziele staram się o 22:00.
Małpa pragnie, aby życie pełne było podróży i spotkań z ciekawymi ludźmi. Jest bystra, szybko się uczy i łatwo nawiązuje kontakt z ludźmi. Ceni sobie wolność i niezależność, nie kryje się ze swoimi poglądami. Choć nie jest przesadnie ambitna, to potrafi za to ułożyć sprytny plan, a nawet skorzystać na błędach innych.
Małpa lubi zawierać nowe znajomości, ale nie jest przesadnie kochliwa. Potrafi być uprzejma i czarująca, zwykle ma wielu wielbicieli. Jej elementem jest metal, a kolorem biały.
Tsa... A tak na marginesie, ogólnie moim znakiem zodiaku SĄ bliźnięta.
41. W ilu językach mówisz?
Polski i uczę się angielskiego, po skończeniu jego nauki myślę nad językiem japońskim.
42. Czy prenumerujesz jakiś magazyn?
Nie.
43. Lego czy lincoln lego?
Co to jest??
44. Czy jesteś uparty?
Zależy, w jakiej sprawie. Ale oczywiście potrafię też ustąpić, lub pójść na kompromis.
45. Leno czy Letterman?
Nie znam żadnego z nich.
46. Czy oglądałeś kiedyś seriale?
Tak, nadal oglądam. Seriale są ok.
47. Czy boisz się wysokości?
Tak, mam lęk wysokości.
48. Czy śpiewasz w samochodzie?
Nie, częściej nucę.
49. Czy lubisz śpiewać pod prysznicem?
Nie.
50. Czy lubisz tańczyć w aucie?
Nie.
51. Czy używałeś broni?
Tak, raz strzelałam.
52. Kiedy ostatnio robiłeś zdjęcie u fotografa?
Gdzieś tydzień temu.
53. Czy uważasz, że musicale są kiepskie i tanie?
Nie znam, nie oceniam.
54. Czy święta są dla Ciebie stresujące?
Tak.
55. Czy kiedykolwiek jadłeś pierogi?
Oczywiście, dzisiaj nawet.
56. Ulubione ciasto owocowe?
Takie ciasto babci, nie mogę powiedzieć z jakimi owocami, bo nie potrafię tego określić.
57. Kim chciałeś być w dzieciństwie?
Wszystkim!
58. Czy wierzysz w duchy?
Wierzę w to, że nasi zmarli bliscy są z nami cały czas i pomagają nam we wszystkim.
59. Czy miałeś kiedyś uczucie Déja vu?
Bardzo, bardzo często.
60. Czy bierzesz codziennie witaminy?
Nie.
61. Czy nosisz kapcie?
Nie, mimo że je mam, ale dzisiaj jest taki piękny dzień, że nawet JA mam kapcie (na nogach).
62. Czy nosisz szlafrok?
Nie.
63. W czym śpisz?
W piżamce ♥.
64. Pierwszy koncert?
Nie byłam jeszcze na żadnym.
65. Superpharm, natura czy rossman?
Rossman.
66. Nike czy adidas?
Nike, ale z adidasa mam fajne perfumy.
67. Cheetos czy fritos?
Co to za różnica?
68. Orzeszki czy nasiona słonecznika?
Orzeszki.
69. Czy słyszałeś o grupie Tres Bien?
Nie.
70. Czy brałeś lekcje tańca?
Nie, ale chyba najlepiej tańczę z mojej klasy, a tym bardziej wśród chłopaków.
71. Jaki zawód wyobrażałeś sobie wykonywany przez rodzeństwo?
Nie miałam czegoś takiego.
72. Umiesz zwinąć język w rurkę?
Nie, ale w przedszkolu umiałam.
73. Czy kiedyś wygrałeś konkurs ortograficzny?
Czytacie właśnie wypociny Małego Mistrza Ortografii 2014!
74. Czy kiedykolwiek płakałeś ze szczęścia?
Ze szczęścia nie, ale ze śmiechu nie raz.
75. Czy masz płyty gramofonowe?
Mój brat posiada.
76. Czy masz gramofon?
Tak.
77. Czy palisz kadzidełka?
Nie, wolę świeczki zapachowe, kadzidełka śmierdzą.
78. Czy kiedykolwiek byłeś zakochany?
*Ominę to pytanie*
79. Jaki koncert chciałbyś zobaczyć?
Nie wiem.
80. Ostatni koncert jaki widziałeś?
Powtarzam, nie byłam nigdy na żadnym koncercie ;-------;.
81. Gorąca czy zimna herbata?
Gorąca, chyba, że to ice-tea albo owocowa Saga.
82. Cukier czy słodzik?
Miód.
83. Jak dobrze potrafisz pływać?
Z deską mi lepiej idzie.
84. Czy potrafisz wstrzymać oddech bez zatykania nosa?
No, tylko wyglądam wtedy jak chomik.
85. Czy jesteś cierpliwy?
Trudno powiedzieć, ale chyba tak.
86. DJ czy zespół na wesele?
Nie wiem, ale raczej zespół.
87. Czy kiedykolwiek wygrałeś jakiś konkurs?
Tak.
88. Czy miałeś kiedyś operację plastyczną?
Nie.
89. Wolisz czarne czy zielone oliwki?
Nienawidzę oliwek.
90. Czy umiesz szyć/wyszywać?
Nie, jeszcze nie.
91. Najlepsze miejsce na kominek?
Salon i/lub pokój gościnny.
92. Chcesz się ożenić?
Nie, chyba, że wyjść za mąż ;'D.
93. Jeśli masz żonę *męża, jak długo jesteście małżeństwem?
Nie mam.
94. W kim podkochiwałeś się jak byłeś w przedszkolu?
W nikim.
95. Czy dążysz do celu po trupach?
Nie, bo jeszcze nie mam zgody na broń *psychiczny uśmiech*.
96. Czy masz dzieci?
Nie.
97. Czy chcesz mieć dzieci?
Kiedyś.
98. Ulubiony kolor?Czerwień.
99. Tęsknisz za kimś teraz?
Tak.
100. Czy chodzisz na fitness?
Nie.
Uf... Dobra, post jest baaardzo długi, bo to 100 pytań! Przecież każdy to wie.
Dobrze, posty ode mnie nie pojawią się jutro i w poniedziałek.
Mam nadzieję, że post się spodobał i do zobaczenia (chyba) do wtorku!